Powrót do szarego i brudnego Krakowa (mam tu na myśli w szczególności przejazd przez Nową Hutę) – tak w skrócie można określić odczucia osoby która po 2 tygodniach spędzonych w górach z wraca do swojej miejscowości którą jest “Stołeczne Królewskie Miasto Kraków”.
Na szczęście życie w takim mieście jak Kraków ma również swoje plusy (których rzecz jasna jest więcej niż minusów), m.in. to że nie muszę płacić 3,50 za godzinę dostępu do Internetu. :P
I jeszcze mała uwaga dotycząca mojej aktywności blogowej i internetowej: niestety mój komputer powróci pod moją opiekę dopiero w najbliższą środę/wtorek; jutro pojawią się może 1-2 wpisy. Zastrzegam również że ich niski poziom merytoryczny jest tymczasowy (brak aktywności redakcyjnej na urlopie ), już za tydzień powróci on do swojej dawnej świetności. ;)













Najnowsze komentarze