My desktop - screen 06.02.2008
6 02 2008Komentarze : Komentarzy: 2 »
Tags : desktop, Pulpit, screen
Kategorie : Linux, Mój komputer
Kierowany chęcią bliższego zapoznania się z systemem GNU/Linux, nie tylko od strony graficznego interfejsu użytkownika postanowiłem zainstalować na swoim dysku Slacka. Pisałem już o tym także na moim Joggerze, a teraz mogę z przyjemnością poinformować, iż ze Slackware wytrzymałem już prawie 2 miesiące, i nie zanosi się abym miał z niego zrezygnować. Muszę przyznać, że przez 5 miesięcy użytkowania takich dystrybucji jak Ubuntu, Fedora, OpenSUSE nie umiałem rozwiązywać problemów z bootloaderami, serwerem X… Nigdzie nie montowałem także ręcznie dysków, ani nie miałem okazji korzystać z bardzo użytecznego polecenia chroot. ;) Dopiero napotykając różnego rodzaju kłopoty w trakcie korzystania ze Slacka, uczyłem się z nimi sobie radzić.
Całkiem niedawno, wzbogaciłem się także o nowy dysk SATA, o pojemności również 160GB. Na razie siedzi tam Debian Etch, jednak zamierzam zainstalować na nim OpenSolarisa bądź coś z rodziny *BSD. :)
Jakiś czas temu pisałem o instalacji na moim Ubuntu Feisty Beryla. Wszystko byłoby wtedy dobrze gdyby nie brak belki w oknach. Niestety nawet na forum Ubuntu.pl nikt nie potrafił rozwiązać owego problemu. Spore zainteresowanie tym błędem wykazał natomiast adek (u którego zresztą również występowała ta usterka) i ‘opracował’ metodę pozwalającą na pozbycie się go. Niestety na mojej maszynie nie zadziałałą ona.
Po ponad miesiącu od ostatnich prób korzystania z Beryla podjąłem się zadania ponownej jego instalacji. Jako że system miałem jeszcze ‘świeży’ do stracenia nie miałem nic. ;) Poszedłem na całość i oprócz samego Beryla zainstalowałem również masę innych dodatków i bibliotek. O dziwo - problem zniknął. Dlatego też poniżej publikuję kilka, ładniejszych niż poprzednio screenów z mojego desktopiku:
![]()

Na moim dysku zagościł kolejny Linux - tym razem padło na Mandrivę SpringFree (system ten dołączony był do sierpniowego numeru Linux+). Nie zamierzam korzystać z niego dłużej niż 1-2 tygodnie, ale mam zamiar znaleźć kilka problemów, których rozwiązaniami będę mógł podzielić się z czytelnikami. ; ) Niedługo pojawią się tutaj screeny z mojej ‘Mandarynki’.
Powrót do szarego i brudnego Krakowa (mam tu na myśli w szczególności przejazd przez Nową Hutę) - tak w skrócie można określić odczucia osoby która po 2 tygodniach spędzonych w górach z wraca do swojej miejscowości którą jest “Stołeczne Królewskie Miasto Kraków”.
Na szczęście życie w takim mieście jak Kraków ma również swoje plusy (których rzecz jasna jest więcej niż minusów), m.in. to że nie muszę płacić 3,50 za godzinę dostępu do Internetu. :P
I jeszcze mała uwaga dotycząca mojej aktywności blogowej i internetowej: niestety mój komputer powróci pod moją opiekę dopiero w najbliższą środę/wtorek; jutro pojawią się może 1-2 wpisy. Zastrzegam również że ich niski poziom merytoryczny jest tymczasowy (brak aktywności redakcyjnej na urlopie ), już za tydzień powróci on do swojej dawnej świetności. ;)
Wakacje - czas odpoczynku, zarówno od pracy jak i często także od Internetu. W czasie najbliższych dwóch tygodni wpisy na GigaBlog’s będą pojawiały się znacznie rzadziej, być może nawet w ogóle. Jest to spowodowane nie tylko urlopem, ale również problemami technicznymi z moim komputerem który aktualnie jest w naprawie. 30 lipca - następna aktualizacja tej witryny, i radzę sobie tą datę dobrze zapamiętać ;)
Pozdrawiam i życzę miłych wakacji
Informatyk
Na moim dysku w końcu zagościł Debian. Zdecydowałem się zainstalować rzecz jasna jego najnowszą wersję - 4.0. Jeśli chodzi o moją opinie na temat tego systemu, pracuję na nim jeszcze zbyt krótko aby móc go oceniać, jednakże pierwsze wrażenie jest bardzo dobre. W aktualnie dostepnej wersji Etch znajdziemy graficzny instalator systemu, który w prosty i przyjemny sposób przeprowadzi nas przez proces instalacji Debiana na HDD. Niedługo z pewnością wrzucę tutaj screeny z mojego Debiana.
Ostatnio bawiłem się również wersją LiveCD systemu Gentoo 2007.0. Jest on trzeba przyznać rozbudowany, tak więc jego uruchamianie nie trwa krótko. Instalacja i konfiguracja systemu wymaga pewnego doświadczenia, jednak jest do przejścia, szczególnie że w tej wersji Gentoo możemy skorzystać z graficznego instalatora (który jednak jest jeszcze trochę niedopracowany). Po więcej informacji o Gentoo odsyłam do najnowszego numeru czasopisma Linux+ Extra!
Już jakiś czas temu postanowiłem przetestować dwa menedżery okien: Beryl i Compiz. Niestety z powodu pewnych problemów z moim systemem (chodziło głównie o sterowniki) dopiero dzisiaj udało mi się to zrobić. Instalacja przebiega szybko i sprawnie, najpierw należy zainstalować sterowniki własnościowe, a następnie odpowiednie aplikacje. Wszystkie one dostępne są w standardowych repozytoriach. Beryla uruchamiamy klikając -> Aplikacje -> Narzedzia systemowe -> Beryl Manager. Compiza zaś uruchamia się wpisując w konsoli compiz –replace. Efekty wizualne jakie zobaczymy znacznie przewyższają te dostępne w Aero Glass. Przejścia między pulpitami (wtyczka kostka) czy efekty rozmycia to tylko niektóre możliwości Beryla. Poniżej kilka screenów:

Tutaj nie wygląda to imponująco, jednak w rzeczywistości Beryl prezentuje się dużo lepiej ;)
Jak informowałem we wcześniejszych wpisach już od pewnego czasu pracuję w systemie Ubuntu 7.04. Po domyslnej instalacji Ubunciak wyposażony jest jedynie w GNOME - dla niektórych szere i nudne, dla innych piękne i jedyne w swoim rodzaju. Osobiście nie posiadam jeszcze własnych, niezmiennych opini na temat GNOME, KDE itd., dlatego też postanowiłem trochę urozmaicić sobie ten system, zarazem testując kilka środowisk graficznych, instalując ich kilka.
Na pierwszy ogień poszło KDE, instalowane poleceniem:
sudo apt-get install kubuntu-desktop
wpisywanym oczywiście w konsoli. Do tego doszło jeszcze XFCE4 (instalowane domyslnie w Xubuntu). Środowisko to zainstalujemy poleceniem analogicznym do poprzedniego:
sudo apt-get install xubuntu-desktop
Nie pominąłem też Fluxobxa:
sudo apt-get install fluxbox
oraz WindowMaker’a:
sudo apt-get install wmaker
Screeny z wyżej wymienionych środowisk zamieściłem w dziale Galeria . Teraz jeszcze krótka informacja dla początkujących użytkowników Linuksa:
- środowisko graficzne możemy zmieniać, używając sesja -> zaznaczamy odpowiednie środowisko, po wylogowaniu się
- po instalacji dodatkowych środowisk graficznych pomocna okazuje się niewielka aplikacja Usplash Switcher. :)
Wiele osób mówi że na Linuksie nie można korzystać np. z Gadu-Gadu. Jest to oczywiście nieprawdą. Chociaż twórcy oprogramowania, np. Gadu-Gadu dyskryminują Linuksa dostępne jest alternatywne oprogramowanie które pozwala na łączenie się z protokołami m.in. gg czy Tlen. W swoim systemie operacyjnym (Ubuntu 7.04) zainstalowałem kilka komunikatorów, oczywiście tych umożliwiających łączenie się z protokołem gg.
1. TleenX2

Alternatywny klient protokołu Tlen. Obsługuje jednak również sieci GG i Jabber. Komunikator ten można bezproblemowo uruchomić zarówno w Linuksach jak i Windowsach oraz Mac OS X.
2. Kopete

Domyślny komunikator środowiska KDE. Obsługuje on wiele sieci, m.in. Jabber, Gadu-Gadu, ICQ, jest zatem multikomunikatorem. Możliwość doinstalowania rozszerzeń.
3. Kadu

Klient protokołu Gadu-Gadu dla systemów Uniksowych. Posiada dużą funkcjonalność którą dodatkowo wzbogacić mogą specjalne moduły. Domyślnie posiada pełen zestaw emotek, takich jak w GG, z tą jedną różnicą że żółta buźka zostałą zastąpiona Tuxem. :)
4. Gnu Gadu 2

Bardzo ciekawy komunikator internetowy. Jak sama nazwa wskazuje przez Gnu Gadu połączymy się z siecią gg. Dodatkowo komunikator obsługuje także protokół Jabbera i Tlena. Jak widać na załączonym screenie już domyslnie dostępny jest szereg emotikonek zaczerpniętych w “windowsowskiego” programu Gadu-Gadu
5. Gaim (Pidgin)

Gaim (obecnie Pidgin) jest komunikatorem z którego najczęściej korzystam. Obsługuje wiele polskich i zagranicznych sieci, m.in. gg, ICQ, IRC, Jabber… Wprawdzie Gaim nie może poszczycić się dużą liczbą emotek, jednak jego funkcjonalność jest naprawdę spora.
Powyżej krótko opisałem tylko kilka z dostępnych na systemy uniksowe komunikatorów, istnieje ich jednak znacznie więcej. Jako ciekawostkę powiem że z tradycyjnej aplikacji Gadu-Gadu również da się korzystać w Linuxie, co udało mi się (jako tako ;) w Ubuntu Feisty Fawn:

Oczywiście dzięki Wine. :)
Ostatnie komentarze